Blog o sztuce życia i życiu sztuki
środa, 29 czerwca 2011


Felix Vallotton - Still life with Tonkinese Warrior
Martwa natura z tonkijskim wojownikiem
Obrazek: źródło


Felix Vallotton
Martwa natura z czerwoną papryką
Obrazek: źródło

22:36, george_eliot , Kolory
Link Komentarze (4) »
niedziela, 26 czerwca 2011

Ogrodowa fontanna tryska wodą, a niewielki obrazek Adolfa Menzla (tylko 18 x 12 cm) tryska energią i radością letnego dnia. Takie było moje pierwsze wrażenie, drugie i trzecie też.

Było tak silne, że przysłoniło istotny szczegół, świadczący o tym, że nie ma sielanki idealnej. Pies leżący na trawniku, w odróżnieniu od swojego kompana, wesoło chłepczącego z fontanny wodę, raczej nie jest zachwycony upałem.

Najprawdopodobniej jest sierpień – dojrzewające w pełnym słońcu gruszki nabrały już okazałych rozmiarów...


Adolph von Menzel (1815, Wrocław-1905, Berlin) – malarz i grafik niemiecki
Ogrod w Kisslingen / Garden in Kissingen
Gwasz na papierze, 18 x 12 cm. Muzeum Narodowe w Warszawie

Obrazek- źródło

Jeśli zatrzymacie się dłużej, niż chwilę przy fontannie francuskiego postimpresjonisty Gastona de Latouche, usłyszycie szum spadającej wody, a na twarzy poczujecie obłok wodnej bryzy. To zadziwiające, ale tak właśnie jest.


Gaston de Latouche (1854-1913)
The Swans at Play / Łabędzia zabawa
Malarstwo olejne

Trudno uwierzyć, że Gaston de Latouche, uważany za mistrza postimpresjonizmu, był samoukiem. Jako dziesięcioletni chłopiec zaczął pobierać prywatnie lekcje rysunku u miejscowego nauczyciela plastyki. Nie było łatwo przekonać rodziców do wydawania trzech franków miesięcznie, ale udało się. W 1870 r. rozpoczeła się wojna francusko-pruska, rodzina artysty wyjechała do Normandii i 16-letni Gaston de Latouche swoje dalsze umiejętności malarskie rozwijał już tylko we własnym zakresie.

20:19, george_eliot , Nastroje
Link Komentarze (2) »
wtorek, 21 czerwca 2011

- Schody, takie zwykłe i pospolite. I po co on je malował? - pomyślałam z rozpędu, ogladając rysunek Adolfa Menzla. Chwilę potem do mnie dotarło - dlaczego, bo nagle schody na rysunku zaczęły żyć własnym życiem.

Schody, schody - raz w gorę, a raz w dól. Jakie to dziwne, że czasami w górę o wiele łatwiej się wspiąć, nawet na obcasach. Schodek po schodku, szybko, coraz szybciej - lecimy tak, jakby sam bóg Hermes pożyczył nam skrzydlate sandały. Docieramy do małego okienka na poddaszu, żeby zobaczyć z góry wykąpany w słońcu świat i, przebywając w świadomym złudzeniu, na chwilę uwierzyć, że leży u naszych stóp.

A potem pora wrócić na ziemię. Tymi samymi schodami. Na tych samych obsacach. Bez skrzydeł. Ach, ten podstępny Hermes...


Adolph von Menzel  - Klatka schodowa nyskiego pałacu, 1857
Szkic. Ołówek i gwasz na papierze
Obrazek- źródło

Mgliste rozważania znikają, w ich miejsce wchodzą konkretne wydarzenia i schody wracają do wykonania zadania, przypisanego im przez bieg historii i wizję artysty. Klatka schodowa w pałacu Biskupim w Nysie zapełnia się ludźmi. 58-letni doświadczony lew i władca najpotężniejszego państwa w Europie, król Prus Fryderyk II, schodzi, żeby powitać 28-letniego cesarza Austrii Józefa II. Spotkali się, żeby omówić plany rozbioru Rzeczpospolitej.

Adolph von Menzel 
Spotkanie króla Fryderyka II z cesarzem Józefem II w 1769 roku w Nysie
1855-1857, olej na płótnie, 247 x 318 cm
Berlińska Galeria Narodowa*

Zródło obrazka

*Przed II wojną światową obraz znajdował się w Slaskim Muzeum Sztuk Pięknych we Wrocławiu

 
1 , 2
http://georgeeliot2.blox.pl/html Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...