Blog o sztuce życia i życiu sztuki
niedziela, 22 marca 2009

Z więdnących tulipanów sypią się płatki, a młoda kobieta, przedstawiona na obrazie, zapewne chciałaby zatrzymać jakieś wspomnienia z nimi związane? Nie jest jej zbyt wygodnie siedzieć na podłodze w ciasnym gorsecie i długiej sukni, która mimo starań i tak zostanie pognieciona. Ale czy to takie ważne? Ważne są żółte tulipany oraz chwila pożegnania z nimi i z czymś jeszcze. Na prawej ręce kobiety błyszczy pierścionek, chyba obrączka. Być może dostała ten bukiet wiosennych kwiatów w kolorze rozstania od kogoś z przeszłości? Za chwilę żółte tulipany, ten zmaterializowany dowód niedoszłego szczęścia, rozsypią się płatkami po dywanie i znikną. Kobieta z obrazu zabierze na pamiątkę ich zapach i wróci do swej rzeczywistości, a w jej wazonie pojawią się kiedyś inne kwiaty...


Frederick Carl Frieseke (American, 1874-1939)
The Yellow Tulip, 1902
Oil of canvas 

Złapałam siebie na myśli, że zupełnie nie pamiętam, jak pachną tulipany. A może to i lepiej, że dopadła mnie ta zapachowa amnezja, bo każdej wiosny tulipany pachną inaczej.

Ciekawy szczegół obrazu to specjalny wazon na tulipany, sądząc po jego kształtach - chiński.


A Chinese Porcelain Tulip Vase, 19c, H 24cm (źródło)

środa, 18 marca 2009

Dzisiejszą notką otwieram nową kategorię „Ulubione obrazy", z którymi zostały związane jakieś wspomnienia i które wywołały we mnie wewnętrzny niepokój oraz chęć do ponownego ich oglądania. Większość z tych obrazów została zakodowana w pamięci jeszcze z czasów dzieciństwa.

 

Izaak Lewitan- autoportret, 1880 
 

Kartkę z tym autoportretem pamiętam z czasów, kiedy miałam jakieś 9 lat. Kartka była stara, pożółkła i smutna, więc odłożyłam ją, żeby za kilka minut ponownie się przyjrzeć.
- Mamo, kim jest ten pan?- zapytałam.
- To rosyjski artysta Izaak Lewitan, malował bardzo nastrojowe pejzaże. Jego młodość była tak samo smutna, jak i ta kartka. W wieku lat 17, kiedy Lewitan był już studentem Szkoly Malarstwa, Rzeźby i Architektury w Moskwie, został sierotą bez żadnych środków do życia. Biedny żydowski chłopiec często po kryjomu zostawał nocować w szkole, bo było tam ... ciepło.
- I nikt mu nie pomógł?
- Dzięki staraniom wykładowców na uczelni, którzy dostrzegli talent Lewiatana, otrzymał on stypendium. Potem było już coraz lepiej, przyszło uznanie i sława.
Będąc jeszcze studentem- opowiadała dalej mama,- Izaak Lewitan poznał A. Czechowa, z którym przyjaźnił się przez cale życie. Lewitan posłużył jako prototyp do kilku postaci w opowiadaniach A. Czechowa.
- Opowiedz mi o nim coś jeszcze- poprosiłam.
- Chociaż nie stronił się od kobiet, nigdy się nie ożenił i nie pozostawił po sobie potomków. Być może sztukę kochał najbardziej? W końcu to wielka miłość do niej pomogła mu przetrwać bezradosne młodieńcze lata. A zmarł przedwcześnie, bo w wieku niespełna 40 lat...
Następnego dnia mama przyniosła książkę- piękne ilustrowane wydanie o twórczości Izaaka Lewiatana.
Te obrazy lubię szczególnie:

 

 
Izaak Lewitan- Marzec, 1895
Tretiakowska Galeria, Moskwa

 

 
Zmierzch, stogi, 1899
Tretiakowska Galeria, Moskwa

 

 
Złota jesień, 1895
Tretiakowska Galeria, Moskwa

Izaak Lewitan- galeria obrazów

wtorek, 10 marca 2009

Czarne i białe chwile, których już niema, ale nadal są. Na tych czarno-bialych zdjęciach.

     

 

Bing Wright-  photographs

22:45, george_eliot , Nastroje
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2
http://georgeeliot2.blox.pl/html Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...