Blog o sztuce życia i życiu sztuki
sobota, 27 lutego 2010

Większość obrazów rosyjskiego artysty Wasilija Pierowa bardziej pasuje do muzeum, niż do wystawnego salonu. Są po prostu przesiąknięte smutkiem, którego nie brakuje w życiu, a którego podświadomie lub świadomie tak starannie unikamy. Jednak, jak i Wielkiego Postu, nie unikniemy. Musi być, żeby potem mogliśmy w pełni docenić radość świąt.

Obrazy Pierowa nie tylko pokazują realia czasów, w których żył artysta, teraz również uczą dostrzegać i współczuć.
Oto rodzina, która została bez żywiciela. Co się z nią stanie, kiedy na wiosnę padnie ich jedyna wychudzona klacz? Przedstawionej na obrazie scenie szczególnego tragizmu dodaje pies. Urwał się ze sznura, żeby odprowadzić swojego pana w ostatnią podróż. Pies okazał się lepszym przyjacielem, niż ci, którzy pozostawili tę wdowę samą.  Jego wycie brzmi jak wołanie do nieba o pomstę i pomoc. Czarna chmura, przypominająca całun, potęguje poczucie beznadziei i rozpaczy.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.


Wasilij Pierow - Ostatnia podróż, 1865
Tretiakowska Galeria, Moskwa. (1,200 × 983 pixels)

Scena przedstawiona na obrazie poniżej, rozgrywa się w Mytiszczi , niewielkim miasteczku pod Moskwą, słynnym do dziś ze źródeł z bardzo smaczna wodą. Prawosławny mnich, który zajmuje nieostatnie miejsce w hierarchii cerkiewnej, rozkoszując się w cienistym ogrodzie herbatką, ze wzgardą odmawia kalekiemu żebrakowi dania jałmużny. Jeden i drugi mają na sobie krzyż. Ślepy inwalida bez nogi to bohater wojny (najprawdopodobniej wojny krymskiej, 1853-1856), odznaczony Krzyżem św. Jerzego, nadawanym  w armii rosyjskiej za szczególną odwagę. Ale na tym krzyżu i kilku medalach skończyła się wdzięczność Ojczyzny. Żebrakowi pozostaje liczyć tylko na miłosierdzie Boże, bo z ludzkim, jak widzimy, różnie bywa.


Herbatka w Mytiszczi, w pobliżu Moskwy, 1862
Tretiakowska Galeria, Moskwa (1000 x 886 pixels)

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

_______________________________
Wasilij Grigoriewicz Pierow (1834-1882)
Cytaty z Ewangelii wg św. Mateusza, rozdział.5- Kazanie na górze

niedziela, 14 lutego 2010

- Dlaczego tak na mnie patrzysz? Przecież nie robię nic złego! - mały chłopiec patrzy niewinnie i z lekkim zdziwieniem. I prawda, nie ma co się gniewać, bo robi to bez żadnej premedytacji- po prostu ostrzy swoją strzałę.


Anton Raphael Mengs
Amor ostrzący strzałę
Pastel, papier, 1752r
Państwowe Zbiory Sztuki w Dreźnie

___________________________

Anton Rafael Mengs (1728-1779)- niemiecki malarz i teoretyk sztuki

poniedziałek, 08 lutego 2010

Sir Thomas Lawrence (English, 1769-1830)
The Calmady Children, 1823
Oil on canvas. 78.4 x 76.5 cm Metropolitan Museum of Art, New York
Obrazek ze strony: Sir Thomas Lawrence - The complete works

Dwie małe slodkie dziewczynki- czy można nie uśmiechnąć się, patrząc na nie? Ta starsza ma na imię Emily, a młodsza to Laura Anna. Emily ma już 5 lat i czuje się odpowiedzialna za młodszą o 2 lata siostrę, która bez przerwy się wierci. Ale jak tu usiedzieć na miejscu, kiedy Sir Thomas przyniósł ze sobą tyle pędzli i kolorowych farb? Jest bardzo miły i życzliwy- maluje i opowiada dziewczynkom zabawne wierszyki i bajki, ale pod warunkiem, że będą grzeczne.
- Ach, tak chciałoby się podbiec i zobaczyć, jak mu idzie- myśli mała Laura.
- Trzymaj siostrę, bo się przewróci!- słyszy Emily głos matki i odwraca się w jej kierunku.
- Tak, to właśnie to ujęcie, tak długo tego szukałem- myśli w międzyczasie artysta.
Być może własnie tak powstawał obraz, który Sir Thomas Lawrence uważał za swoje największe atystyczne osiągniecie?

Pojawienie się tej notki zawdzięczam temu, że szczęśliwym trafem spotkałam na blogu "BRAIN GRAFFITI" autorstwa Logosviatora jego rysunek, zainspirowany obrazem "The Calmady Children".


Logosviator- ołówkowa wersja obrazu Sir Thomasa Lawrence'a "The Calmady Children"

Odkryłam wtedy dla siebie ten obraz i ładunek dobrej energii, którą promieniuje. Oglądałam rysunek, jego fragmenty i coraz bardziej byłam zaskoczona ogromem wzruszenia, które na mnie spadło. "Muszę to mieć, muszę mieć ten rysunek na moim "Kwadracie"- pomyślałam, a Logosviator uprzejmie mi tę możliwość udostępnił.

Oto fragment z notki "Ołówek", w którym autor opowiada o wykonaniu rysunku:

"Może się to wydawać śmieszne, ale największą satysfakcję sprawiło mi na tym obrazku namalowanie... łańcuszka. Na płótnie Lawrence'a jest on dość konkretny, mnie natomiast zależało, aby był lekki i zwiewny niczym przeźroczysty tiul, w który ubrane są dziewczynki. Myślałem nad tym łańcuszkiem przez dobre pół godziny, narysowałem go w kilkanaście sekund... gdyż tylko tak można było to zrobić, aby oddać te misterne i delikatne ogniwka, które kładą się na ciele i sukience tej małej dziewczynki, rzucając przy tym subtelny cień."

"OŁÓWEK", 03 lipca 2009/ blog "BRAIN GRAFFITI czyli burza mózgu"

Galeria Logosa- RYSUNKI

The Calmady Children/ About.com- Art History

http://georgeeliot2.blox.pl/html Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...