Blog o sztuce życia i życiu sztuki
sobota, 30 stycznia 2010

Z pewnością, holenderski malarz Christiaen van Couwenbergh nie namalował tego obrazu w celach rozrywkowych. Nie upiększając i nie oszpecając niczego, beznamiętnie przedstawił prawdę, pozostawiając ocenę widzom. Dwaj biali mężczyźni za chwilę dokonają gwałtu na czarnej kobiecie. Trzeci mężczyzna próbuje temu zapobiec.

- Spójrzcie, przecież ona jest podobna do małpy!- słyszymy obsceniczny śmiech młodzieńca z pierwszego planu obrazu. Jego palec wskazujący kieruje nasz wzrok w stronę czarnej kobiety, widzimy jej ogromne przerażenie i w końcu zaczynamy słyszeć jej krzyk i wołanie o pomoc. Trzeci mężczyzna, ukryty w cieniu na drugim planie, próbuje odwrócić całą sytuację, nawołując przyjaciół do opamiętania- wystarczy popatrzeć na mowę jego ciała i rąk. Jego postać przypomina niewygodny głos sumienia, którego nikt nie słyszy, i symbolizuje dobro, które nie zawsze zwycięża. Przed nami czarne i białe charaktery, które z kolorem skóry i rasą nie mają nic wspólnego.


Christiaen van Couwenbergh                                                                     
Trzej biali męzczyźni i czarna kobieta, 1632r
(Three Young White Men and a Black Woman)

Obraz jest datowany 1632 rokiem, kiedy na południowym wybrzeżu Afryki już od 1610 roku istniała pierwsza holenderska kolonia pod nazwą Kapsztad. To właśnie z tamtych czasów wywodzą się korzenie rasizmu- teorii sprytnie usprawiedliwiającej handel niewolnikami.

Jak wtedy społeczeństwo odbierało to zjawisko? W swej większości jak coś zupełnie normalnego, skoro handel ludzkim towarem rozwinął się na tak szeroką skalę. Sprzeciw nielicznych humanistów, między innymi takich, jak Christiaen van Couwenbergh, wydawał się być głosem wołającego na pustyni, jednak zainicjował długą reakcje łańcuchową, prowadzącą do radykalnych zmian w kwestii niewolnictwa.

_________________________________

Christiaen van Couwenbergh, (1604-1667)

Afryka - odkrycia i podróże geograficzne

18:22, george_eliot , Szachownica
Link Komentarze (19) »
niedziela, 24 stycznia 2010

Muzeum czy galeria obrazów przypominają mi bibliotekę. Chodzimy między półkami, oglądamy okładki książek, ale nie jesteśmy w stanie przeczytać wszystkie na raz. Wybieramy jedną lub dwie i wracamy do domu, żeby w ciszy i w skupieniu zagłębić się w treść i odkryć coś tylko dla siebie, czego, być może, nawet nie miał na myśli autor.

Podobnie jest i z oglądaniem obrazów- pobieżny galop wzrokiem jest tu na nic, bo całe przesłanie, które w sobie niosą, umknie nam gdzieś po drodze od jednego płótna do następnego.

Oto opowiadanie o czasie i przemijaniu, spostrzeganiu życia i jego wartościach, które z wiekiem ulegają zmianie. Czy ta starsza pani jest "moherowym beretem", a ta dziewczyna lekkomyślną trzpiotką? Nie, to byłoby zbyt proste.


Francis Davis Millet (1846-1912)
Wandering Thoughts/ Wędrówka myśli
Oil on canvas,
Private collection

________________________________

Francis Davis Millet (1846-1912)- amerykański artysta, ilustrator, pisarz i dziennikarz. W ostatni reis swego życia popłynął Titaniciem...

11:15, george_eliot
Link Komentarze (17) »
niedziela, 17 stycznia 2010

To była bardzo szczęśliwa para- David Garrick, angielski aktor i reformator sceny teatralnej, i Eva Marie Veigel, znana niemiecka tancerka. Byli wzorcowym małżeństwem w czasach, kiedy zdrada była na porządku dziennym, a żyli przecież w epoce frywolnego rokoko. Podziwiam majstersztyk Williama Hogartha, który potrafił przenieść na płótno uczucia tych dwojga ludzi- miłość, która jest głęboko wewnątrz i zupełnie nie na pokaz.


William Hogarth
David Garrick i jego żona Eva Marie Veigel, 1757
Olej na płótnie
Zamek królewski w Windsorze
(fragment obrazu)

Na tym obrazie para ma za sobą 8 lat małżeństwa, a przeżyli razem w sumie 30 szczęśliwych lat. Jak im się to udało? Być może przyczyną były wspólne cele i zainteresowania? Ich pasją był teatr. Mademoiselle Fiołek po zamążpójściu porzuciła karierę tancerki i zaczęła pomagać mężowi w prowadzeniu teatru Drury Lane. Był ich jedynym i kochanym dzieckiem, bo własnego potomstwa nie mieli.

To, co dziś uważane w teatrze za klasykę i wydaje się takim oczywistym, jak na przykład oświetlenie sceny za pomocą rampy czy stylizacja kostiumów teatralnych i charakteryzacja aktorów zgodnie z epoką, za sprawą Davida Garricka w XVIII stało się rewolucyjnym posunięciem i innowacją. Zmienił całkowicie styl gry aktorskiej, sprawił, że stała się naturalna i bez pompatyczności. Słowo przestało dominować nad grą, stało się jej częścią razem z mimiką twarzy i mową ciała. Londyński teatr Drury Lane za czasów, kiedy David Garrick był jego dyrektorem i współwłaścicielem, stał się jednym z wiodących scen w Europie.

I chociaż sylwetka Evy Veigel skromnie pozostaje w cieniu, to czy osiągnął i odniósłby David Garrick te wszystkie sukcesy w pełni, jeśli by nie zaplecze, które mu ona stworzyła? Mówią, że szczęśliwy człowiek tworzy podwójnie.
_______________________________

David Garrick- Wikipedia
David Garrick (1717-1779)- biografia


David Garrick and his wife, Eva-Maria Veigel (The Royal Collection)

 
1 , 2 , 3
http://georgeeliot2.blox.pl/html Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...