|
Blog o sztuce życia i życiu sztuki
sobota, 14 listopada 2009
Świat ludzi jest strasznie pokręcony i niezrozumiały. Szkoda, że to nie kieliszek z walerianą. Mrauu... Max Alexander Alandt (Amsterdam 1875-1935 Den Haag) Obraz przyciąga uwagę dosyć zabawną i nietypową scenką rodzajową. Jednak przy bliższym przyjrzeniu, wywołuje rozważania o starości, samotności, rutynie życia i uzależnieniach, które ona powoduje. Moją uwagę zwróciły muskularne i opalone ręce przedstawionej na obrazie starszej kobiety. Charakterystyczny czepek wskazuje, że to Holenderka. Najprawdopodobniej, przez całe życie ciężko pracowała- doiła krowy, ubijała masło i robiła ser. Jakie smutki topi teraz w kieliszku? Poczuła się już niepotrzebna, bo gospodarstwo przejęli młodzi, a ona nie wie, co zrobić z nadmiarem wolnego czasu? Fabuła obrazu otwiera przed widzem bramę do domniemań…
środa, 11 listopada 2009
Richard Emil Miller (amerykański malarz impresjonista, 1875-1943) - Oby spełniała wszystkie Twoje życzenia!- powiedział pewnego razu Troskliwy Pan do swojej żony i postawił na stół okrągłe akwarium z maleńką Złotą Rybką. Tak minęły cztery szczęśliwe lata spełnionych życzeń i nowych marzeń. Złota Rybka nawet nie musiała wysilać się, bo w wielu sprawach wyręczał ją Troskliwy Pan. A potem… potem kobieta została wdową i wszystkie jej życzenia zniknęły. Siedziała godzinami i patrzyła na tak podobne do kryształowej kuli akwarium z małą welonką. Tajemnicze okrągłe kształty wydobywały obrazy wspomnień, bardziej realne, niż otaczająca rzeczywistość, która wydawała się być złym snem. Złota Rybka niewiele rozumiała z tego wszystkiego, podpływała do szyby i patrzyła z zaciekawieniem- samotność była dla niej czymś zupełnie naturalnym. Alexander John White (amerykański malarz symbolista, 1856-1915) Tak minęły kolejne cztery lata. Złota rybka nie musiała wysilać się, bo Osamotnionej Kobiecie wciąż nie chciało się marzyć. Pewnego dnia rybka przestała jeść. Leżała zrezygnowana na dnie swojej kryształowej kuli. Osamotniona Kobieta wszystko ZROZUMIAŁA. Wyciągnęła z akwarium nieruchome malutkie złote ciałko, położyła na dłoni, pogłaskała. - Żegnaj, Złota Rybko. Dziękuję, że byłaś z nami, ze mną… Po kilku dniach w akwarium znowu pływała welonka- Złota Rybka, która potrafi spełniać marzenia, jeśli tylko ją o to poprosi... Robert Lewis Reid (amerykański malarz -impresjonista) Historia opisana w tej notce, wydarzyła się naprawdę.
niedziela, 01 listopada 2009
Edward Onslow Ford (1852 – 1901) - Zaspa śnieżna/ Snowdrift’ 1901 Wychudzone ciało, które już prawie opuściło życie i jeszcze nie zabrała śmierć- białe i zimne, jak marmur, wciąż piękne... Śnieżna zaspa topnieje, kurczy się, jej witalne siły przemieniają się w krople wody, które łapczywie pochłonie ziemia. Wyrzeźbiony w kamieniu symbol nieuchronnego przemijania, akt smutku… Takie skojarzenia wywołała u mnie ta rzeźba. Być może przez okoliczności śmierci Edwarda Onslow Forda, jej autora, który zmarł nagle i niespodziewanie 23 grudnia 1901r. Najprawdopodobniej popełnił samobójstwo w wyniku depresji. Pozostawił w swojej pracowni jeszcze miękki, praktycznie gotowy model z gliny. Rzeźba została ukończona przez innego artystę i w 1902r wystawiona pośmiertnie w Royal Academy. Ile dziś skrzydeł ptasich spadło i zgasło, Edward Onslow Ford- Museums Liverpool |
Archiwum
O autorach
Ostatnie notki
Zakładki:
Czytam
Piszę
Poltergeist
|