Blog o sztuce życia i życiu sztuki
Blog > Komentarze do wpisu

Powroty

I każdy z nich wraca do domu Ojca, każdy inaczej, a jednak bardzo podobnie...


Henry Mosler
Powrót (syna marnotrawnego), 1879 (The Return)
Olej na płótnie, 1, 22m x 1, 02m
Musée Départemental Breton - Quimper, Francja

Henry Mosler (1841-1920) – amerykański malarz pochodzenia żydowskiego.

środa, 07 marca 2012, george_eliot

Polecane wpisy

  • Dziewczynka z królikiem i stalker

    Ta miła dziewczynka jeszcze nie wie, że jej słodcy puchaci przyjaciele wylądują pewnego dnia na niedzielnym obiedzie jako danie główne. A może jednak wie, tylko

  • Anatomia serca

    Kiedyś biło się w piersiach, jak spłoszony ptak, a czasami trzepotało wesoło skrzydłami. Cierpiało, cieszyło się i płakało, chodziło rytmicznie, jak zegarek, po

  • Wypchane ptaki

    Wypchane ptaki pod szklanym kloszem zastygły w wiecznym bezruchu. Piękne i kolorowe, do złudzenia przypominające żywe, już nie wydadzą z siebie żadnego dźwięku.

Komentarze
2012/03/07 08:30:54
Ha, w biegu minąłem pierwszy plan, pełen znaczeń i treści ponadczasowej.

Natychmiast utknąłem w planie tła, bo zadziwił mnie pośmiertny mebel. Nigdy takiego nie widziałem. Przyszło mi do głowy, że jego rzeźbienia wskazują na dawno minione dobre czasy rodu, który po odejściu syna bardzo podupadł. Zmarły nie znajduje się w reprezentacyjnej sali gościnnej, wygląda to raczej na piwnicę, skład, jakieś miejsce poza centrum. Skąd się tam wziął? Czy to mebel pokoleniowy, odziedziczony po ojcu, postawiony gdzieś na czarną godzinę, zbyt ciężki by go wynieść w bardziej okazałe miejsce? Pamiątka dawnej świetności?
Chyba jednak nie...
Wokół zeschłe liście podmiecione pod ławę, wystająca słoma, beczka, gałęzie, mech na kamiennych ścianach, jakieś papiery i szmaty na wieńcu mebla.
Zmarły nie jest bogato ubrany. Może został tu przyniesiony z domu? Czy to dom pogrzebowy przy kościele dla tych, których nie stać na porządny pogrzeb? Nierówne, grubo ciosane bloki ściany, niski, czarny sufit z okuciami do mocowania czegoś wskazują na podziemia kościoła. Skoro biedacy nie mogą opłacić ostatniej drogi, nie ma powodu, by tu sprzątać. Tam, na górze, jest katafalk dla wypłacalnych po śmierci. Z lepszymi świecami, wypastowaną podłogą i najętymi płaczkami.
W takich okolicznościach zaduma księdza brzmi inaczej - dobrze, żeśmy go nie porąbali na opał, bo syn zmarłego nie ma czym zapłacić nawet grabarzowi...
-
2012/03/07 09:09:21
ja bym raczej powiedziała że zaduma księdza wskazuje raczej na to ze dużo jest jeszcze w życiu do zrobienia .Tu bałagan miejsca jakby nie miał znaczenia.
-
onibe
2012/03/07 19:28:18
ciekawy, wieloplanowy obraz... konstatanty rzucił się na obszerną analizę, nie śmiem z nią konkurować, więc po prostu potaknę głową i postoję w milczeniu (jak rzadko kiedy, hehe)
-
george_eliot
2012/03/08 19:31:38
Konstatanty: "Czy to mebel pokoleniowy... Pamiątka dawnej świetności? Chyba jednak nie..."

Myślę, że jednak tak. To nie jest rytualny mebel dla zmarłych, ale łóżko do spania (ilustracja 1).
Te nietypowej formy zabudowane łóżka pojawiły się w średniowiecznej Bretanii, gdzie z racji jednopokojowych domostw taki mebel zapewniał nieco prywatności (ilustracja 2) i pozwalał utrzymać ciepło. Długość łózka wynosiła ok. 1,60 -1,70 m i spano w nim w pozycji siedzącej na kilka poduszkach. Pozycja leżąca była zarezerwowana dla zmarłych.

Takie łózka były modne do końca XVIII wieku i przestały być domeną ludzi biednych. Piękne rzeźbione masywne łózko przedstawione na obrazie, z pewnością tanie nie było i pamiętało czasy świetności swoich posiadaczy. Z prawej strony widoczny jest fragment kominka, w którym zgasł ogień, tak, jak w zmarłym zgasło życie.

W tym zimnym nieogrzanym pustym domu pozostałą bieda, samotność i stare zabytkowe łózko, na którym człowiek się rodzi i człowiek umiera. Drzwi tego łózka są symboliczną bramą, przejściem do innej formy istnienia.
-
george_eliot
2012/03/08 19:38:14
Łóżka zabudowane:

*Ilustracja 2:
imageretro.free.fr/lit_clos.htm
Ilustracja 3,4 - wielopiętrowe zabudowane łózko, bo i takie były:
www.cpaphilblog.com/2009/02/sleeping-in-closet-lit-clos-vintage.html

www.cparama.com/forum/ressources/bretagne/21415

Ilustracja 5 - rodzinna sielanka:
onlyhdwallpapers.com/wallpaper/1651_en_bretagne_autour_du_lit_clos_fest_ar_commeres_high_resolution_desktop_3312x2106_wallpaper-336013.jpg
-
george_eliot
2012/03/08 19:42:14
Onibe: "postoję w milczeniu (jak rzadko kiedy)"

Jeśli tak, to artyście się udało, a jego przekaz nie rozpłynął się w próżni.
-
george_eliot
2012/03/08 19:52:51
Elatroska: "Tu bałagan miejsca jakby nie miał znaczenia."

Wszystko ma swój związek i znaczenie, nie ma tu rzeczy przypadkowych. Ten bałagan, który, jakby nie patrzeć, jest na pierwszym planie płótna, symbolizuje pewne niedokończone sprawy i życie w rozsypce. Sprawia, że atmosfera pustki staje się nie do zniesienia.
W tym obrazie jest wiele bólu, jedynie postać księdza nieco go łagodzi i uspokaja. W końcu przyszedł, żeby nieść pocieszenie. Przyszedł, poza synem marnotrawnym, jako jedyny.
-
2012/03/09 10:30:09
Właśnie dlatego wydaje mi sie że ten ból widać bardziej.Czy ból jest inny kiedy żegnamy kogoś bliskiego?W sumie może i masz rację bo gdyby syn był obecny cały czas nie powstałby taki bałagan.
-
2012/03/09 13:40:38
coś takiego... o meblach wiem niewiele, zwłaszcza średniowiecznej Bretanii, ale chętnie bym sobie takie łoże sprawił.
dłuższe nieco...
a co do obrazu, skoro mnie to już przestało zadziwiać, mogę spokojniej oglądać te scenę.
zimno i pustka. a ksiądz mimo wszystko... hmmm... zamalowałbym...
-
george_eliot
2012/03/11 22:55:30
konstatanty: ksiądz mimo wszystko... hmmm... zamalowałbym

Pomijając aspekt psychologiczny, cała kompozycja obrazu wtedy posypałaby się.
A jeśli o księdza chodzi, to nie mozna wszystkich jedna miara mierzyć. Jako przykład - biskup Myriel z "Nędzników".
-
george_eliot
2012/03/11 22:58:17
Elatroska: Czy ból jest inny kiedy żegnamy kogoś bliskiego?

Inny w porównaniu z czym?
-
ir_ving
2012/03/22 17:32:04
Ciało, Obyczaje, Strój: Łóżka do sipienia mają w ścianach zasuwane tak, jako szafa, a pościeli tam okrutnie siła ścielą. Nago sypiają tak, jako matka urodziła, i nie mają tego za żadną sromotę rozbierając się i ubierając jedno przy drugim, a nawet nie strzegą się i gościa, ale przy świecy zdejmują wszystek ornament, a na ostatku i koszulę zdejmą i powieszą to wszystko na kołeczkach i dopiero tak nago, drzwi pozamykawszy, świecę zagasiwszy, to dopiero w owę szafę włażą spać. Kiedyśmy im mówili, że to tak szpetnie, u nas tego i żona przy mężu nie uczyni, powiedały, że tu u nas nie masz żadnej sromoty i nie rzecz jest wstydzić się za swoje własne członki, które Pan Bóg stworzył. Na to zaś nagie sypianie powiedają, że ma dosyć za swe koszula i inszy ubiór, co mi służy przez dzień i okrywa mię; powinna też przynajmniej w nocy mieć swoję ochronę, a do tego co mi po tym robaki, pchły brać z sobą na nocleg do łóżka i dać się im kąsać, mając od nich w smacznym spaniu przeszkodę!
Jan Chryzostom Pasek - Pamiętniki ( fragment o Skandynawii)
-
george_eliot
2012/03/24 07:52:29
Ten cytat pozostawia czytelnika pod wrażeniem! :)
Muszę go zacytować w jednej z notek. Dla takich komentarzy warto pisać bloga. :)
http://georgeeliot2.blox.pl/html Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...