|
Blog o sztuce życia i życiu sztuki
Blog > Komentarze do wpisu
Miłość lżejszą, niż motylHenri-Pierre Picou (1824 - 1895) - francuski malarz akademicki Obraz posłużył inspiracją do powstania tego oto talerza: Talerz dekoracyjny "Miłośc lzejasza, niż motyl", artysta F. Holzel wtorek, 14 lutego 2012, george_eliot
Komentarze
konstatanty
2012/02/14 08:17:27
Nie dajmy się zwieść pozorom, nie od dziś wiadomo, że ruch skrzydeł motyla w jednym miejscu świata jest przyczyną tornada w innym :D
2012/02/14 08:24:01
He,he, tu się coś dzieje...
Prawa ręka fałszuje wskazania wagi, a lewa coś ukrywa za plecami! 2012/02/14 16:19:43
niesamowity talerz... jedzenie na nim, np. fasolki, byłoby obrazą ;-)
osobiście preferujemy talerze proste, niezdobne... ale czasami cni się takie cudko mieć ;-) 2012/02/16 18:06:59
Jedz, jedz, syneczku! Jak zjesz wszystko do końca, to zobaczysz taką ładna panią! ;)))
2012/02/19 11:18:00
Niejako w drodze rewanżu (retorsji?;) zajrzałem do Twego blogu i jestem oczarowany. Wiedzą, inteligentnym jej przekazem, ilustracjami, towarzystwem w komentarzach. Wszystkim.
Pozdrawiam. Marcin 2012/02/19 19:24:59
W lewej ukrywa kołczan, Konstatanty. :)
"Prawa ręka fałszuje wskazania wagi" A ja odebrałabym to tak, że Wenus nie daje wiary własnym oczom i chcę własnoręcznie sprawdzić, czy z tą wagą jest wszystko w porządku. Amor chyba też jest zaskoczony i rozbawiony: - Mamo, naprawdę, nie oszukuję, jestem lżejszy! 2012/02/19 19:25:45
Onibe, miłość wszystko uszlachetnia, nawet skutki po jedzeniu fasolki. :D
2012/02/19 19:28:36
babciabezmohera: "Jedz, jedz, syneczku!"
A może ten talerz został stworzony specjalnie dla niejadków? :)) 2012/02/19 19:33:56
Marcinie, trudno nie pozostać pod wrażeniem od pozostawionego przez Ciebie komentarza. Cieszę się, ze nie pominąłeś w nim moich inteligentnych i bystrych czytelników, celne uwagi których nie raz posłużyły mi niezłym dopingiem.
Dziękuję. :) 2012/02/22 07:52:47
"W lewej ukrywa kołczan"
Tak, zauważyłem, ale już nie chciałem spamować wpisu, bo jak bym tylko kliknął "Wyślij" znów coś by mi przyszło do głowy. Potem jeszcze sporą chwilę wbijałem się w powiększenie obrazu, szukając łuku. Że to Wenus i że to jest matczyne łajanie: Ile razy ci mówiłam, żebyś nie bawił się takimi zabawkami? Jesteś jeszcze za mały! - na to nie wpadłbym. Wyglądało mi to początkowo na droczenie się młodej kobiety, która broni się przed miłością i ma niepodważalne argumenty - No i co? Bez tego swojego łuku nic nie jesteś w stanie mi zrobić! Na nic wdzięczenie się, błagania i przekupstwo! Jesteś bezsilny i bezbronny. Mniej jesteś w stanie zdziałać niż uroda motyla... 2012/02/23 18:40:19
Och, no to ja pogubiłam się, Konstatanty - każda wersja wydaje się być prawidłowa. A im więcej patrzę, tym więcej pomysłów przychodzi do głowy. :))
A może było tak? - Ej, młody, nie oszukuj! Przestań trzepotać skrzydłami i udawać, że jesteś jak piórko. Lepiej zgadnij, mały spryciarzu, gdzie schowałam twój łuk i strzały! ale już nie chciałem spamować wpisu No co Ty, oby więcej takich spamerów! :)) |
|